Swięto Grażyny
- Wojtek Szumański
Key: Am Am ·
Orig: Am ·
Capo:
·
Time: 4/4 ·
check_box_outline_blankSimplify
chord-pro
www.khmerchords.com/chords/624642
There was a formatting error in your song. Please check for missing brackets or invalid structure.
Vers 1
Am E
Ona ciągle za nim woła, że dla dzieci
Am
nie jest wzorem
Dm Am E
Że nie chodzi do kościoła, siedzi przed telewizorem
Am E
A on w kółko mówi jej, aby z tym coś
Am
zrobiła
Dm Am E
Bo mu truje tak, że hej, no i strasznie się roztyła
F C G
I nikt temu nie zaprzeczy, życie nie
Am
jest kolorowe
F C E
On przy piwku włącza meczyk, ona robi mu schabowe
F C G
Czemu nie można żyć w zgodzie, jakie
Am
tego są przyczyny
F C E
No po prostu dzień jak co dzień u
Am
Janusz i Grażyny
Vers 2
Am E Am
Kiedyś nastał taki dzień, kiedy ona nie krzyczała
Dm Am E
Że z Janusza straszny leń i się o nic nie czepiała
Am E Am
Myśli Janusz: fajna sprawa, taki dzień mieć raz do roku
Dm Am E
Kiedy cicho siedzi baba, no i ma się święty spokój
F C G Am
Jednak coś go w tym ruszało, czuł pod skórą, że to pic
F C E
Bo gdy pytał co się stało, mówiła mu, że nic
F C G Am
Zatem jaki miała pretekst, aby tak pogrywać sobie
F C E Am
Wtem otworzył gazetę i.... o kurr... Dzień Kobiet
Vers 3
Am E Am
Zatem Janusz z domu wybiegł, nie minęła nawet chwila
Dm Am E
Do kwiaciarni pędzi migiem, aby kupić jej badyla
Am E Am
A tu sprawa niepojęta, kiedy dobiegł stał się siny
Dm Am E
Bo kwiaciarnia już zamknięta i to od godziny
F C G Am
Janusz wracał więc w rozpaczy, jakby miał iść do więzienia
F C E
Może jeszcze mi wybaczy, jeśli złożę jej życzenia
F C G Am
Lecz przy drodze kumple pili, mówią wrócisz, to nie żyjesz
F C E Am
Więc nie marnuj ani chwili, Janusz! Z nami nie wypijesz?
Vers 4
Am E Am
Gdy się Janusz pozbył doła, to pijany wrócił z rana
Dm Am E
Stłukł butelkę no i woła: masz tu tulipana!
Am E Am
A Grażyna przy walizkach myśli: Janusz, tępa głowa
Dm Am E
Pomijając wyzwiska, rzecze mu w te słowa:
F C G Am
Nie wiem co sobie myślałeś, z nami koniec, idź się lecz
F C E
O dniu kobiet zapomniałeś, jak o dwóch rocznicach wstecz
F C G Am
I choć będę zapłakana, to odejdę bo ktoś musi
F C E Am
Biorę Dżesikę i Brajana, wyjeżdżamy do mamusi
Vers 5
Am E Am
A więc trzymaj się tej prawdy, chociaż nie znam jej przyczyny
Dm Am E
Że z Janusza ma coś każdy, no a każda ma z Grażyny
Am E Am
Dawać kwiaty? Nie rozumiem, przecież miejsce ich jest w glebie
Dm Am E
Lecz wyciągnąć wniosek umiem, aby korzyść mieć dla siebie
F C G Am
Bo te chwasty to jest siła, mam nadzieję, ze już wiesz
F C E
Dzięki nim się staje miłą, a Ty robisz to co chcesz
F C G Am
A więc nie strój głupiej miny, jeśli piosnka ta Cię wzrusza
F C E Am
Bo gdy czcisz dzień Grażyny, noc należy do Janusza.











